STAROWINKI
Człowiek może mieć wpływ na swoją starość, ale godna starość psa, zależy tylko od człowieka. Jednak starość ludzką i psią najbardziej łączy jedno: uzależnienie od innych, sprawniejszych istot.
W olsztyńskim schronisku czekają na nowy dom i miłość starsze, porzucone, albo oddane przez "rodzinę" z powodu śmierci właściciela, psy. Każdy ma z nich swoją własną smutną historię, każde z nich przeżyło tragedię... Wszystkie one straciły to, co najważniejsze - dom, miłość. Teraz mieszkają w boksach z innymi psami, czasami leżą godzinami w budzie, czasami podchodzą niepewnie do siatki, z nadzieją, że może wrócił Pan, Pani?
Wychodząc na spacer, spoglądają na furtkę schroniska, przez którą weszły tutaj, nasłuchują "swojego" samochodu, kroków "swoich" ludzi. Spacer to jedyna ich radość, a ciepłe gesty i słowa wolontariuszy pozwalają na chwilę znów poczuć się kochanym. Potem powrót bo boksu, a wolontariuszom na długo pozostaje w sercach smutny widok psa rozpaczliwie broniącego się przed wejściem, jego skowyt, płacz...
Tak mijają im dni do następnego spaceru.W tygodniu czasami ktoś z odwiedzających zatrzyma się, popatrzy, westchnie "...jaki biedny, stary pies..." i idzie dalej w poszukiwaniu młodego, pięknego - bo starość, niestety, urodziwa nie jest.
Może komuś z Państwa zapadnie w serce jeden z naszych starszych psiaków?
Wiele z nich w nowych domach przechodzi metamorfozę, ubywa im lat, pięknieją, ich oczy nabierają blasku. Obdarzają dom bezgraniczną miłością i są bardzo, bardzo wierne i oddane do końca swoich dni.
Wszystkie suki i psy są wysterylizowane, posiadają chip identyfikacyjny.

