Podopieczni miesiąca
CZERWIEC
Karuś to uroczy chłopak w typie pudla.
Został znaleziony na ulicy. Był zaniedbany i skołtuniony. Miał stary uraz tylnej łapki. Jego łapa była bezwładna i sztywna. Psiak nie używał jej, jedynie ciągnął ją za sobą raniąc się. Po badaniu okazało się, że Karus ma gwoździowana łapkę, niestety gwóźdź nie został wyjęty na czas. Nie było szansy na przywrócenie mu sprawności w tej łapie, chirurdzy postanowili amputować łapkę. Karuś na trzech łapach radzi sobie bardzo dobrze. Jest wesoły, na spacerach biega i zachęca do zabawy. Karuś ma ok. 7 lat. Jest wykastrowany.
Czy ktoś pokocha Karusia mimo jego niepełnosprawności???
Czy ktoś zobaczy w nim cudownego, kochającego przyjaciela???
KWIECIEŃ
ŁATKA
Moje czarne łatki klapnięte uszka i gładka sierść rzucają się w oczy.
Jednak, choć jestem jeszcze szczeniaczkiem, moje małe serduszko pełne jest lęku,często kołacze przerażone...
Choć biegam po świecie zaledwie od czterech miesięcy, los zdążył dać mi się we znaki...
Od samego początku rzucał pod moje cztery łapki same niesprawiedliwości!
Odłączona od mamy, trafiłam wraz z siostrą do schroniska.
Kolorowy świat pełen miłości zamienił się w szare smutne realia.
Nagle zabrano mi wolność,którą zastąpiła klatka.
Matczyną miłość, zastąpiono kocykiem, zaś poczucie bezpieczeństwa zaginęło bez śladu!
Po chwili moja siostra znalazła dom...Mój świat runął...Zostałam sama!
Mam jedzenie, ciepło, ale brakuje mi najważniejszego- Miłości!
Nie potrafię być jak inni...moja radość i zaufanie schroniły się głęboko w sercu.
Lękam się ludzi,choć bardzo chciałabym to zmienić-zaufać,kochać i być kochaną!
Wiem, że jeśli ktoś da mi szansę, odżyję na nowo!
Proszę, poznaj mnie bliżej, razem zdobędziemy świat!
MARZEC
FINKA
Smutne orzechowe oczy , patrzące w dal...
Skulone w rogu boksu, wystraszone spięte ciałko...
Każdy człowiek był wrogiem, kimś kto znowu skrzywdzi.
Tak wyglądały początki Finki w schronisku...
Ta 6 letnia sunia przeszła wiele. Bagaż doświadczeń głęboko zakotwiczył się w jej serduszku.
Porzucona przez właściciela, wychudzona i zaniedbana...
Zdawało się, że już nigdy nie zaufa człowiekowi...
Kiedy trafiła do schroniska, jej świat runął. Straciła wszystko - tak nagle!
Jednak czas leczy rany. Regularny kontakt z człowiekiem , zmienił ją nie do poznania!
Obecnie, Finka to niezwykle energiczna pełna miłości i radości psinka!
Na spacerach kocha aportować, latem ubóstwia kąpiele w rzece. Jest posłuszna, nigdy nie odbiega od opiekuna, często przybiega chętna na pieszczoty :)
Z przeszłości pozostała jej jedynie nieufność wobec nowo poznanych, zwłaszcza mężczyzn.
Jest to jednak kwestia poświęcenia jej czasu i uwagi, wtedy na pewno pokocha całym sercem!
Finka na swojego człowieka czeka już 5 lat
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tej cudownej suni zadzwoń
Monika: 600 343 414
Zmieniony ( środa, 07 lipca 2010 07:09 )



